Marek Baterowicz – W parku więdnących drzew
Siedziałem przy ulubionej alejce parku, czując za plecami twarde oparcie Ławki. Drzewo rzucało cień na moją książkę, ale słoneczne plamy mąciły tkaninę i [całość]
Copyright © 2026 Blog na WordPress.com.