„Duch oporu musi żyć. Bez ducha oporu zginiemy” – proklamacja „Solidarnych 2010”


Przygotowana podczas obchodów czwartej rocznicy katastrofy smoleńskiej w amerykańskiej Czestochowie – Doylestown, Pensylwania

Droga Polonio,

Kochani Rodacy,

Mija czwarta rocznica tragicznego lotu do Smoleńska. Nasz ból, poczucie krzywdy i upokorzenia trwają, czas nie przynosi ukojenia, a rana wciąż broczy polską krwią!

Przybywamy dziś do Amerykańskiej Częstochowy z delegacją Stowarzyszenia Solidarni 2010 wprost z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie i z Nowego Yorku, by być dziś razem ponad granicami i oceanem, zjednoczeni w bólu i w żądaniu prawdy o przyczynach i przebiegu Katastrofy Smoleńskiej.

Wiemy, że zwycięstwo prawdy jest możliwe dopiero po zmianie obecnej władzy! 

Ale zanim obecny rząd i obecny prezydent RP zostaną zastąpieni w demokratycznych, kontrolowanych przez siły społeczne, niesfałszowanych wyborach, dziś muszą od nas usłyszeć – również opozycja, rządy innych państw i instytucje międzynarodowe –  że dla Polaków w Polsce i poza granicami wyjaśnienie prawdy i ukaranie winnych jest postrzegane jako narodowy obowiązek!

Narodowym obowiązkiem było  przez lata, i nadal jest, wyjaśnienie zbrodni katyńskiej. Przypomnijmy  słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane na Westerplatte w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej Katyń wymaga chwili refleksji. Wymaga jej nie ze względu na fakty, które w znacznym stopniu są dzisiaj znane, ale ze względu na przyczyny. Dlaczego na kilkadziesiąt tysięcy oficerów polskiej policji i polskiej armii, korpusu ochrony pogranicza wydano taki wyrok. To był efekt zemsty, tak, to miała być zemsta za rok 1920, za to, że Polska zdołała wtedy odeprzeć agresję. Pamiętajmy, te słowa padły w 2009 r. w obecności Władimira Putina i że wypowiedział je pierwszy Prezydent Rzeczpospolitej, który nie miał żadnych związków z komunizmem. To był głos Prezydenta wolnego kraju.

Dziś też dostrzegamy przyczyny, przyczyny katastrofy z 10. kwietnia  2010r.!  Dostrzegamy przyczyny poprzez skutki tej katastrofy, jakie lawinowo po niej nastąpiły. W ciągu minionych 4 lat na naszych oczach dokonuje się osłabianie Polski na skalę  porównywalną jedynie z okresem bezpośrednio poprzedzającym rozbiory. Postępuje destrukcja państwa pod każdym względem: politycznym, militarnym, ekonomicznym, tożsamościowym, moralnym,  światopoglądowym! Jeśli nawet nie była to – być może – „zemsta smoleńska”, to efekty są takie, jak gdyby była, i to była najgorszą z zemst: za polskość Polaków, za wolę odzyskania i utrzymania suwerenności Polski! 

My, Solidarni2010 powstaliśmy 4 lata temu na bruku Krakowskiego Przedmieścia ze spontanicznego zgromadzenia się Polaków, którzy przybyli, by oddać hołd Naszemu Prezydentowi i 95 pozostałym Poległym. I tam przed Pałacem Prezydenckim trwamy do dziś. 

W imię pamięci o Ofiarach, stanowiących elitę Polski – tych z Katynia i spod Smoleńska – i o przyczynach ich śmierci nie odstąpimy od wyjaśnienia tajemnicy Katastrofy Smoleńskiej. Tak jak poprzedzający  nas nie odstąpili, zanim zbrodnia katyńska nie została nazwana zbrodnią i nie ujawnieni zostali jej mocodawcy i wykonawcy. Prawda o 10. kwietnia  2010r.  – to kamień węgielny naszej niepodległości. 

W 2010 r. klęczeliśmy pod krzyżem smoleńskim, rychło potajemnie potem wywiezionym z polecenia obecnej władzy.

To powszechne zjednoczenie Narodu po 10. kwietnia szybko stało się dla rządzących niewygodnym i groźnym „memento” i postanowili je  zniszczyć wszelkimi sposobami. Wówczas zarejestrowaliśmy formalnie nasze Stowarzyszenie z  Ewą Stankiewicz jako prezesem i działamy od tamtej pory: rozstawiamy nasz namiot w każdą niedzielę na wiele godzin [przez prawie dwa lata codziennie], każdego 10 miesiąca  uczestniczymy w Marszach Pamięci o Smoleńsku na terenie całej Polski, rozdajemy ulotki, zbieramy podpisy, organizujemy pikiety, żądając przede wszystkim  DYMISJI: DONALDA TUSKA i innych urzędników ZA PODEJRZENIE O ZDRADĘ INTERESÓW PAŃSTWA POLSKIEGO i POWOŁANIA MIĘDZYNARODOWEJ KOMISJI DO ZBADANIA PRZYCZYN KATASTROFY.

Pod namiotem, symbolicznie porównywanym do historycznego wozu Drzymały,  zorganizowaliśmy około siedemdziesięciu spotkań i wykładów z najważniejszymi osobami życia publicznego w Polsce  z minister Anną Fatygą i ministrem Antonim Macierewiczem, z rodzinami Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, posłami, senatorami, profesorami, wspólnie zastanawiając się nad drogami odbudowy naszej Ojczyzny.

Obecnie Solidarni2010 są rozsiani w całej Polsce w wielu oddziałach, a także w USA i Belgii,  mamy współpracowników i sympatyków w Kanadzie, Australii, Niemczech, Holandii…  Wspólnie uczestniczymy cały czas w dziele nieustannej pamięci i domagania się prawdy oraz ukarania winnych, umacniając ducha odwagi, niezgody na kłamstwa smoleńskie, na upadek państwa polskiego i poddaństwo wobec imperialnej Moskwy, ale  i wobec tych państw europejskich, którym wyjaśnienie prawdy o katastrofie smoleńskiej nie jest na rękę z różnych powodów. Ta zmowa interesów nadal zamyka usta i więzi prawdę!

Stowarzyszenie Solidarni 2010 w sierpniu 2011r.  powiadomiło Prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez osobę, która zawarła z władzami Federacji Rosyjskiej umowę w sprawie ustalenia reżimu prawnego dla badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Osoba tą najprawdopodobniej był Prezes Rady Ministrów Donald Tusk. Sprawa toczyła się ponad rok –  ostatecznie Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia podtrzymał decyzję prokuratury i oddalił wniosek Solidarnych 2010, uznając, że premier Donald Tusk nie naruszył prawa.

W lipcu 2012r. po zebraniu wymaganych 25 tys. podpisów złożyliśmy petycję do Białego Domu o wsparcie Narodu polskiego w powołaniu międzynarodowej komisji do wyjaśnienia przyczyn  katastrofy pod Smoleńskiem, 10 kwietnia 2010 r.

W odpowiedzi na naszą petycję w sprawie katastrofy smoleńskiej

Phil Gordon, asystent sekretarza stanu w Prezydium Europy i Eurazji, napisał:

W odpowiedzi na waszą petycję, zauważamy, że każdy z rządów – polski i rosyjski – przeprowadził własne śledztwo. W czasie śledztwa Polska i Rosja zgodziły się postępować zgodnie z protokołami Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, która ustanawia standardy i wskazuje praktyki dotyczące śledztw dotyczących cywilnych wypadków lotniczych. Oba kraje opublikowały rezultaty swoich śledztw, które są dostępne pod poniższymi linkami.

tlumaczenie_finalne_raportu_koncowego

Stany Zjednoczone wyrażają swoje najgłębsze kondolencje narodowi polskiego i rodzinom dotkniętym przez tę tragedię.

Dokumenty na jakie powołała się wówczas administracja Białego Domu w odpowiedzi na naszą petycję to tzw. raport komisji Millera, skompromitowany już obecnie w swoich podstawowych tezach, oraz raport MAK [tzw. raport  Anodyny[, prezentujący oficjalną rosyjską wersję zdarzeń jako podmiotu zainteresowanego odsunięciem jakichkolwiek podejrzeń od strony rosyjskiej. Dwie rządowe [podkreślmy – rządowe] komisje i dwa prawnie nieobowiązujące raporty. Do tej pory natomiast obie prokuratury: polska i rosyjska nie opublikowały oficjalnych końcowych wyników śledztw. Co więcej, dowody , jak wrak i czarne skrzynki mają pozostać w rękach rosyjskich do końca – przedłużanego w nieskończoność śledztwa rosyjskiego.

W obliczu nowych faktów i wyników niezależnych badań czas powtórnie zwrócić się do międzynarodowej opinii publicznej. Na stronie Białego Domu widnieje pytanie:

Czy bierzesz pod uwagę tworzenie lub podpisanie innej petycji w przyszłości? Nasza odpowiedź, odpowiedź  amerykańskiej Polonii, Kongresu Polonii Amerykańskiej, wolnych organizacji i stowarzyszeń powinna brzmieć – TAK!

Z wypowiedzi ambasadora USA w 2013r  wynika, że strona amerykańska jest w dalszym ciągu gotowa nam pomóc w wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej.

Wiemy coraz więcej o skandalicznych kulisach organizacyjnych, o manipulacjach i grze dyplomatycznej rządów Polski i Rosji, o obniżeniu standardów bezpieczeństwa podczas wizyty Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu i samym przebiegu tragedii TU 154M.

Dzieje się to, dzięki Zespołowi Parlamentarnemu ds. Katastrofy Smoleńskiej pod kierunkiem Antoniego Macierewicza. Wielką rolę odgrywają też odważni polscy badacze i naukowcy spotykający się na I i II Konferencjach smoleńskich oraz wolne niezależne media.

Ale należy głośno mówić o tym, że obrońcy prawdy są zagrożeni, szykanowani, ośmieszani, pozbawiani pracy, stanowisk, katedr naukowych, stawiani przed sądami i skarżeni o zniesławienie, jeśli wykazują kłamstwa medialne usłużnych wobec władzy dziennikarzy, i to zarówno w Polsce, jak i wydawałoby się w wolnej Ameryce.

Okażmy solidarność i wsparcie w każdy możliwy sposób tym, którzy nie ustają w dociekaniu prawdy i w obronie godności Polski – zarówno w Polsce wobec zmanipulowanej przez media prorządowe opinii publicznej, jak i w krajach, gdzie agentura obcych wpływów tworzy nowe fakty medialne i prasowe, filmy i szkaluje dobre imię min. polskich generałów, pilotów, obsługi  i służb.

Wrogowie Polski – często niestety także sami Polacy czy raczej wg powojennej nomenklatury: „pełniący obowiązki Polaków” – odwołują się do najniższych instynktów i emocji, pobudzają lek przed destabilizacją w kraju i w całej Europie, do jakiej ma ponoć zmierzać konsekwentna obrona polskiej racji stanu, irracjonalne obawy przed gniewem tajemniczych, a silnych, mocodawców, strach przed brakiem akceptacji struktur unijnych dla polskiej  narodowej polityki, jako nieeuropejskiej, szowinistycznej, a nawet, co ostatnio, zaczyna dominować w narracji medialnej i rządowej – faszystowskiej.

Taka manipulacja, zamiana pojęć,  nazywanie czarnego-białym i odwrotnie, sprawia, że dla świętego spokoju, także sami Polacy często godzą się pomijanie prawdy, przesuwanie granicy akceptacji dla zła, kłamstwa, cynizmu, drwiny pod pozorami stosowania demokratycznych  metod, wreszcie na jawne na upokarzanie.

Pełzający totalitaryzm i łamanie prawa – co dotyka przede wszystkim niezależnych mediów i  dziennikarzy, odważnych naukowców i działaczy społecznych – osiąga w ostatnim czasie apogeum i przybiera formy rodem z PRL-u. Protestują wobec tego niezależne organizacje, jak choćby Kongres Mediów Niezależnych, Parlamentarny Zespół d.s Wolności Słowa, ale nie protestuje całe społeczeństwo, cały naród.

Kolejka do Pałacu Prezydenckiego z kwietnia 2010 podzieliła się, rozproszyła, skłóciła, odeszła… Trwają nieliczni!

System się domyka: polskie władze centralne, samorządowe, lokalne oraz parlamentarzyści koalicji rządzącej  współpracują z sądami, prokuraturą, mainsteamowymi mediami, z częścią przedsiębiorców i firm zależnych od zleceń państwowych, z podmiotami zależnymi od funduszy unijnych, rozdzielanych przez urzędników państwowych, z firmami medialnymi, reklamodawcami.

Niewidoczna, ale gęsta sieć wzajemnych zależności oplata Polskę, sprawiając, że – pomimo oczywistych dowodów nieuczciwości, korupcji, nepotyzmu i wasalizmu wobec silniejszych sąsiadów –  osób realnie zainteresowanych zmianą tego systemu i nie bojących się utraty stanowisk, pracy, apanaży, zleceń, grantów wcale nie przybywa.

Odwaga coraz drożej kosztuje, a do stracenia jest coraz więcej.

To do tych milionów zmęczonych, spłacających kredyty i bojących się utraty pracy lub jej szukających  odwołuje się władza Donalda Tuska, mówiąc o zagrożeniach, z jakimi wiąże się wyświetlanie prawdy, przede wszystkim prawdy o Smoleńskiej Katastrofie. Zastanów się, zanim  zaryzykujesz dla prawdy – zdają się mówić!  Oczywiście prawdy nie nazywa się prawdą, a oszołomstwem, zaściankiem, sektą smoleńską, polityką wykorzystującą tragedię, szowinizmem, polską obsesją, spiskową teorią dziejów etc.

Polacy w Polsce i Polonia  muszą zrozumieć, że głównym warunkiem przetrwania obecnej władzy jest budzenie tego lęku, fobii przeciw narodowi i równocześnie posługiwanie się europejskim, unijnym, „cywilizowanym” szyldem dla przykrycia swoich interesów lub na rzecz nie-polskich mocodawców – że istnienie tego lęku, który rodzi poczucie bezradności, potem obojętności, a w końcu – wrogości wobec upartych głosicieli niewygodnej prawdy jest naczelnym interesem władzy! W budowaniu tego systemu pomagają media, niepolska prasa, także lokalna, niepolskie portale internetowe, radiostacje radiowe, sieć pośredników sprzedaży prasy i książek, promując tanią rozrywkę, liberalizm obyczajowy, kosmopolityzm, utrwalając polskie kompleksy, obniżając poczucie wartości Polaków.

Żyjemy – według terminologii polskiego pisarza Jarosława Marka Rymkiewicza, jednego z wielkich niepokornych – w Wielkiej Ściemie, kreowanej przez media usłużne władzy.

A skoro warunkiem przetrwania obecnej władzy jest budzenie lęku, to warunkiem odzyskania Polski dla Polaków jest odwaga!

Otwarcie oczu, odrzucenie strachu i dostrzeżenie, że myślących PRAWDĄ są miliony , byłoby równoznaczne z końcem tego systemu!

Tak właśnie było za czasów pierwszej Solidarności w 1980r.

Wtedy komuna zadrżała w posadach  i to wtedy – po pierwszym szoku – zwarła szyki, by przez lata stanu wojennego usunąć poza granice Polski, najodważniejszych z odważnych – zwanych groźną „ekstrema”, a potem na nowo rozdać role, uwiarygodniając się dzięki niegroźnej tzw. demokratyczną opozycję o lewicowej proweniencji i tworząc układ pookrągłostołowy.

To wszystko wie i pamięta obecna władza III RP i nie zrezygnuje z żadnego sposobu pobudzania strachu, skłócania grup, także po tzw. „prawej stronie” sceny politycznej, zniechęcania do polityki i zastraszania społeczeństwa.  Bądźmy przygotowani na festiwal lęku, jaki rozpocznie się za chwilę przed kolejnymi nadchodzącymi wyborami.

Od inteligencji Polaków, od wrażliwości każdego z nas jako człowieka, od chrześcijańskich wartości, które dają umiejętność właściwej oceny, dystans wobec tego, co doraźne i koniunkturalne, i spojrzenie głęboko zakorzenione w polskiej tradycji, jakiej na imię Bóg-Honor-Ojczyzna, zależy nasza przyszłość.

Niepodległość nie jest dana raz na zawsze, znamy historie cywilizacji i narodów, które bezpowrotnie znikły z map świata, ale znamy także zmartwychpowstania upadłych i powstawanie nowych.

Zgoda tych narodów na poddanie się mocom historii złożonym ze splotu okoliczności, siły innych państw i ich aspiracji do dominacji lub też – niezgoda i niepodawanie się – rzutują na dalsze losy każdego narodu.

Ta niezgoda jest warunkiem realnie zagrożonych dziś losów Polski – z jednej strony drenowanej przez unijną lewicująco-liberalną filozofię pod przywództwem państw, w których interesie nie jest silna Polska i które sprzyjają obecnej władzy politycznej, gdyż ta o silną Polskę nie zabiega. Z drugiej strony, Polski poddanej wpływom Rosji, o imperialnych ambicjach i sile wpływów sięgających głęboko w struktury polityczno-gospodarcze Polski, Rosji, która nigdy nie pogodziła się z utratą wpływów w tej części Europy i która de facto nigdy tych wpływów nie utraciła, a tylko na krótki czas przestała się z tym oficjalnie afiszować. Ale gdy należało przypomnieć  o tym światu i dać sygnał niepokornym oraz innym państwom, zdarzył się 10.04.2010r., a potem przejęcie  śledztwa za przyzwoleniem Premiera Rządu RP.

Nie godzimy się na obce porządki w polskim domu dokonywane rękoma „wewnętrznych Moskali”, tych Polaków, dla których Polska wcale nie jest największym skarbem! Ta niezgoda jest naszą szansą i źródłem siły .

Bądź odważna i waleczna Polonio, bądźmy odważni wszyscy Polacy, siłą i  mądrością pokoleń skutecznie walczących o dobro naszej Ojczyzny. 

I pamiętajmy słowa Józefa Mackiewicza z 1944r. ”Optymizm nie zastąpi nam Polski” oraz „Duch oporu musi żyć. Bez ducha oporu zginiemy”.

Nie bądźmy więc dziś  optymistami w polskich sprawach, nie czas na naiwny optymizm. 

Bądźmy realistami, z ideą Wolnej Polski jako drogowskazem. 

Polska jest w nas!

.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: