Marek Baterowicz – Abdykacja czy rezygnacja?


762800-130211-pope-benedict-xvi

Ogromnym zaskoczeniem dla świata była abdykacja Benedykta XVI, który swoją  decyzję podjął po wielokrotnych rachunkach sumienia i rozmowach z Bogiem, co raczej wyklucza jakieś naciski na jego osobę w tej delikatnej materii. Sędziwy wiek i widoczna słabość dowodzą, że to istotnie stan jego kondycji, zwłaszcza fizycznej, jest powodem wycofania się do klasztoru. Pragnie osiąść w Castel Gandolfo, gdzie widoki przypominają mu ojczystą Bawarię. Można domyślać się też, że Benedykt XVI – nie mogąc podołać tylu obowiązkom – pragnie dla dobra Kościoła dać pole komuś młodszemu, kto sprawy nie cierpiące zwłoki doprowadzi do końca. Ale czy to miał na myśli mówiąc o potrzebie odnowy ? Postulat „otwarcia” się Kościoła na świat jest pułapką, bo to świat jest źródłem zła, zepsucia, zbrodni i korupcji! Kościół, by stać na straży czystości świata nie może zmieniać swoich zasad, poza pewnymi retuszami, które mogłyby np. usunąć tych kapłanów, co zbłądzili.  Benedykt o tym wie, nie zbłądził, ani się nie poddał – trudno posądzać go o rezygnację. A gdy jego następca też stanie w obronie pryncypiów, trudno będzie oskarżać go o konserwatyzm czy sklerozę. Benedykt XVI przemyślał to dobrze, a  w zaciszu celi ukończy encyklikę o wierze, słuchając ukochanego Jana Sebastiana Bacha i Mozarta.  A także słów swego następcy.

 

Jego abdykację porównywano w mediach do abdykacji papieża Grzegorza XII z 1415 roku, co jednak jest porównaniem chybionym. W historii nie ma ścisłych analogii, mimo często złudnych podobieństw. Abdykacja Grzegorza XII miała miejsce w czasach schizmy Kościoła, podzielonego jeszcze na dwie stolice apostolskie – w Awinionie i w Rzymie. Tak zwana „niewola awiniońska” trwała od roku 1309 do niemal końca XIV-tego wieku, dopiero w 1378 roku – po 75 latach wygnania w Avignon – odbyło się w Rzymie konklawe, które miało położyć kres tej sytuacji. Lud rzymski, by zapobiec prawie pewnemu wyborowi francuskiego kandydata  ( bo na 16 kardynałów aż 11 było rodem z Francji!), wtargnął do sali konklawe. Wybrano zatem arcybiskupa Bari Bartolomeo Prignano, który przyjął imię Urbana VI. Niestety, po kilku miesiącach trzynastu kardynałów wydało w Agnani oświadczenie, iż wyboru dokonano pod presją tłumu, co czyni elekcję nieważną. Sami jednakże swoją obecnością podczas ingresu 18 kwietnia uprawomocnili przecież wybór arcybiskupa Bari. W rzeczywistości zagrały tu interesy ultramontanów ( tzn. kardynałów francuskich), których poparło królestwo Neapolu i tam ( 20 września 1378 r. w Fondi) wybrano papieżem kuzyna króla Francji, kardynała Roberta. Przybrał imię Klemensa VII, a wkrótce wybrał Avignon na miejsce kurii. Odtąd świat katolicki podzielił się na dwa wrogie obozy: urbanistów i klementystów. Zwierzchność Urbana VI ( a stała za nim zawsze Św.Katarzyna ze Sieny) uznawały Włochy północne i środkowe, Angla, Węgry, Niemcy pólnocne i kraje skandynawskie. Natomiast za Klemensem VII opowiedziała się oczywiście Francja, królestwo Neapolu, Sabaudia, królestwa półwyspu iberyjskiego, Sycylia, Szkocja i pewne obszary Niemiec. Stał za nim też słynny dominikanin kaznodzieja Vincent Ferrer, obie strony rzuciły na siebie klątwy, a zatem praktycznie cała chrześcijańska Europa została objęta ekskomuniką.

 

Ten rozłam trwał od 1378 do 1417 roku, a zatem kiedy w 1415 roku ustąpił Grzegorz XII ( Angelo Corrario z weneckiej rodziny dożów)  abdykacja ta dotyczyła tylko połowy chrześcijaństwa, bo ostatni papież z linii awiniońskiej –  Hiszpan Pedro de Luna czyli Benedykt XIII  ( a następca Klemensa VII) był święcie przekonany, że to on jest jedynym legalnym papieżem, choć w r.1407 on i właśnie Grzegorz XII rozważali ewentualność wspólnej abdykacji, by skończyć ze schizmą. Nie doszło do tego z wielu powodów, a zresztą ich ambicje i interesy okazały się sprzeczne, a król Neapolu wręcz odradził Grzegorzowi XII abdykację. Splot wielu okoliczności i układy we Włoszech także sprzyjały rozłamowi, co może oddadzą słowa papieża Pawła IV ( przełom XV/XVI wieku), który porównał Italię do instrumentu o czterech strunach, a były to jego zdaniem  Neapol, Mediolan, Kościół i Wenecja.

 

Do abdykacji Grzegorza XII  ( liczył wtedy lat 90!)  doszło w końcu 4 lipca 1415 roku, lecz jego oponent – Benedykt XIII nadal niezłomnie trzymał się papieskiej tiary, choć musiał uchodzić z oblężonego Awinionu, gdyż monarchia francuska ostatecznie przestała popierać papieży z serii awiniońskiej. Benedykt XIII schronił się więc w murach byłego zamku templariuszy w Peniscola, w połowie drogi pomiędzy Barceloną a Walencją. Jest to piękne miasteczko średniowieczne, położone na maleńkim półwyspie, które warto zwiedzić , a zarysy zamku i całej Peniscola prezentują się okazale  najbardziej od strony morza, co można podziwiać z rowerów wodnych wypożyczanych na uroczej plaży. Zamek ten był rezydencją („hic est arca Dei”) ostatniego papieża z Awinionu, Benedykta XIII, a jego upór w obronie swej godności przeniknął nawet do języka hiszpańskiego w idiomie „se mantiene en su trece” ( trzyma się swojej trzynastki), co wyraża  czyjąś nieustępliwość. Benedykt XIII nie abdykował, zmarł na zamku w Peniscola w r. 1423, a nawet doprowadził do tego, że po jego zgonie wybrano tam jego następcę Klemensa VIII, który jednak nie odegrał już żadnej roli i abdykował w r.1429.

 

A od r.1417 w Rzymie był już papież Marcin V ( Odo Colonna) , uznany przez całą Europę, choć jeszcze niedawno oprócz opozycji Rzym – Awinion byli i dwaj papieże z linii pizańskiej, wybrani na soborze w Pizie  ( czy piąta struna instrumentu??) w latach 1409/10, lecz praktycznie nie mieli wpływu na dzieje Kościoła.

 

Wróćmy do Benedykta XVI, który wolę swej abdykacji ogłosił 11 lutego czyli w święto objawienia Matki Boskiej w Lourdes i w dniu chorego. Ma to wymiar symboliczny, a teraz papież-emeryt schroni się w murach klasztoru i biblioteki – jest przecież profesorem teologii i pragnie poświęcić się pisaniu. Wszystko to jest bardzo klarowne i przekonywujące. Dlatego dziwią trochę pogłoski, że abdykację Benedykta XVI wymusiła masoneria, której nie pasuje konserwatywny styl Ratzingera. Czy jednak te spekulacje są całkowicie bezzasadne ? W ubiegłym roku, 20 marca, w Watykanie odbyła się światowa premiera filmu „Cristiada”, filmu tępionego i blokowanego w kinach całej planety właśnie przez masonerię. „Cristiada” ( a jest to najdroższa produkcja w historii kina meksykańskiego z gwiazdorską obsadą ) przedstawia powstanie meksykańskich katolików w latach 1926-1929 przeciwko tyranii masońsko-liberalno-socjalistycznej. Oczywiście powstanie było obroną konieczną przeciwko krwawym represjom: mordowano i torturowano księży oraz ludzi świeckich, zamknięto kościoły, zakazano odprawiać msze. Dekrety rządu masonów zabraniały nosić medaliki i krzyże, a także uczyć dzieci modlitwy i przykazań. Ta niesłychana agresja wobec religii wywołała więc  trzyletnią wojnę domową w Meksyku, a ostatecznie to masoneria musiała ustąpić i otworzyć kościoły. „Cristiada” jest filmem wstrząsającym, ukazuje ofiary bestialskich prześladowań, błogosławione potem przez Jana Pawła II. Niestety bojkot dystrybutorów filmowych nie dopuszcza tego obrazu do kin, można ujrzeć go na nielicznych DVD krążących po świecie. Po premierze w Watykanie producent „Cristiady” Pablo Jose Barroso pytał dlaczego film ma takie kłopoty z dystrybucją ? Odpowiedź wydaje się logiczna: lobby walczące z Kościołem dzisiaj chce utopić w oceanie niepamięci powstanie meksykańskich „cristeros”!

 

Nasuwa się jednak pytanie czysto retoryczne: czy abdykacja Benedykta XVI nie jest więc zemstą masonerii za premierę filmu, który demaskuje horror tamtych lat, spowodowany prześladowaniami religii ??  Wie o tym jedynie Duch Święty, nam pozostaje ufać słowom Ratzingera, któremu rzeczywiście brakuje sił do pełnienia obowiązków Pasterza na tylu kontynentach. Jego „addio storico” – jak czytamy w nagłówkach gazet włoskich – nie jest atoli pożegnaniem z nami, ani z Kościołem, ani ze światem: wróci do nas inną ścieżką i też z woli Boga.

Marek Baterowicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: