Marek Baterowicz – BITWA POD KIRCHOLMEM


 

 

 

1280px-Kirholm_1605_I

W sierpniu 1605 roku na wybrzeżach Inflant ( dzisiaj Łotwa ) wylądował silny korpus szwedzki pod wodzą samego króla Karola IX. Nadmorski zamek Dyament wzięto, po czym Szwedzi rozpoczęli oblężenie Rygi. Nie był to pierwszy desant szwedzki w tych stronach, ale wojny ze Szwecją zawdzięczano niestety polityce Zygmunta III Wazy, który marzył też o koronie szwedzkiej. Nierzadka to choroba monarchów: królowie francuscy pożądali królestwa Neapolu wikłając się w daremne wojny na półwyspie Italii. Pretensje do tronu w Sztokholmie wynikały z jagiellońskich węzłów krwi z dynastią Wazów. Zygmunt III był siostrzeńcem Zygmunta Augusta, ostatniego Jagiellona, który wydał swoją siostrę Katarzynę za księcia Finlandii – Jana z rodu Wazów. Był on bratem króla Szwecji Eryka XIV. Ślub Jana z Katarzyną odbył się w Wilnie  ( 4 X 1562 roku), ale ich szczęście nie trwało długo, ponieważ Eryk XIV obawiając się intryg Jana, uwięził w roku następnym młodą parę w lochach zamku w Gripsholmie. A zarazem Szwecja opowiedziała się po stronie Moskwy w obliczu jej roszczeń o Inflanty, należące do Rzeczypospolitej. Pikantnym szczegółem tego aliansu stało się niesłychane, wręcz nienormalne, żądanie Iwana Groźnego. Domagał się, aby odebrano Katarzynę Janowi oddając ją jemu za żonę! Kiedyś bowiem Iwan starał się bezskutecznie o jej rękę…Eryk XIV przystał na to, lecz na szczęście władzę przejął uwolniony szczęśliwie Jan. Jeszcze w więzieniu (20 VI 1566 ) Katarzyna powiła mu syna Zygmunta, dziś znanego głównie z warszawskiej kolumny! Przejmując berło w 1568 roku Jan uwięził brata, a po kilku latach go otruto. Jan przystąpił też do sojuszu z Rzeczypospolitą.

 

W wiele lat później Zygmunt III Waza – w roku 1598 – wyprawił się za morze, aby objąć tron Szwedów, Gotów, Wandalów, kiedy władzę zagarnął tam Karol Sudermański. Początkowo sprawy układały się dobrze, Sztokholm zajęto bez walki. Zygmunt nie dysponował jednak silnym wojskiem, po wygraniu bitwy pod Stegenborgiem nie prowadził energicznie dalszej kampanii, a w końcu przegrał pod Linkopingiem ( 25 IX 1598), trafiając do niewoli. Wypuszczono go za cenę wydania głównych stronników w Szwecji, których potem ścięto. Z Kalmaru Zygmunt wystosował jeszcze daremny protest do monarchów europejskich, a 30 października wylądował w Gdańsku. Tak w skrócie wglądało tło zatargu między Szwecją a Polską, czy raczej Zygmuntem, który  Rzeczypospolitą używał dla osobistych ambicji. Zmarnował energię i środki, które należało przeznaczyć na front wschodni!

 

W lipcu 1599 roku parlament sztokholmski zdetronizował Zygmunta, uznał za to 4-letniego królewicza Władysława za następcę tronu, lecz Sudermańczyk pozostawał regentem do r.1604, kiedy to objął tron jako Karol IX. Uznał on, że konflikt należy przenieść na terytorium przeciwnika. W roku 1600 najechał Estonię, potem zajął prawie całe Inflanty, utrzymała się tylko Ryga. Kontrofensywę, z powodzeniem, prowadził wtedy hetman Jan Zamoyski.Był wielkim patriotą, z własnej szkatuły opłacał wojsko, zastawiał własne klejnoty. Brał udział w walce, odmroził nawet stopy i zapadł na zdrowiu. Ale Szwedzi stracili wtedy wszystkie twierdze, Karol wycofał się za Bałtyk.

 

Wracając w roku 1605 miał przed sobą hetmana Jana Karola Chodkiewicza, który dowodził zaledwie czterema tysiącami zbrojnych. A mimo to 27 września stawił czoła Karolowi IX pod wsią Kircholmem. Siły szwedzkie liczyły dwanaście tysięcy żołnierzy, ale przewagę tę rekompensowała jak zwykle polska husaria.Chodkiewicz miał trzy tysiące jazdy, a także tysiąc piechoty. Kiedy obie armie zwarły się w boju, husaria dokonała szarży na szeregi szwedzkie, rozbijając ich opór. Kopie, potem szable zbierały straszne żniwo : poległo aż 9 tysięcy Szwedów! Polacy wraz z Litwinami odnieśli wielkie zwycięstwo, a bitwa trwała zaledwie trzy godziny. Do stóp Chodkiewicza rzucono 60 sztandarów, zdobytych na Szwedach. Na placu boju zostało jedenaście szwedzkich armat, a niedobitki uchodziły w rozsypce. Sam król Karol IX w ostatniej chwili dopadł okrętu, salwując się przed niewolą.

 

Zwycięstwo pod Kircholmem rozsławiło nasz oręż w Europie, podobno nawet flegmatyczni Anglicy byli pełni podziwu, choć niektórych niepokoił wzrost potęgi Rzeczypospolitej. Jak widać już dawno przed wyznaczaniem nam linii Curzona Anglosasi martwili się o stan posiadania naszych sąsiadów. O, gdyby wiedzieli, że kniaź Adam Wiśniowiecki wznosił grody na ziemiach, które car Moskwy uważał za swoje! Po klęsce pod Kircholmem Szwedzi nie dali za wygraną, nadal słali swe regimenty do Inflant, a wojna toczyła się ze zmiennym szczęściem, tym bardziej że hetmani musieli tłumić rokosz Zebrzydowskiego i Radziwiłła broniących „złotej wolności”. Król w r.1606 straszył sejm wojskiem, a po pozornej kapitulacji pod Janowcem ( 29 września 1606) rokoszanie w czerwcu 1607 r. ogłosili detronizację Zygmunta i bezkrólewie. Doszło  do bitwy pod Guzowem ( 6 VII 1607 ), w którym jednak rokoszan pokonano.  Był to również okres polskiej interwencji w Moskwie, związanej z Dymitrem Samozwańcem. Dlatego w roku 1609 trzeba było nowej kampanii Chodkiewicza, aby odbić twierdze w Inflantach ponownie zajęte przez Szwedów. Odebrano Parnawę, Dyament, a pod Rygą Chodkiewicz pobił znowu armię Karola IX, w której walczyło wielu zaciężnych Szkotów, Holendrów, francuskich hugenotów. Po tej wiktorii zabrakło mu żołdu dla własnych chorągwi, zatem rozeszły się one do domów! Niestety, król Zygmunt rocznie trwonił aż 40 tysięcy talarów na samych muzyków zamiast dbać o wojsko. Ale też w Szwecji parlament odmówił podatków na wojnę, czego Karol IX nie przeżył „wśród piorunujących gniewów uczuł paraliżem odjętą sobie mowę, a obłąkany umysł”. Zmarł 30 X 1611 roku, pozostawiając tron 17-letniemu Gustawowi Adolfowi.  A następne rozdziały wojen ze Szwecją historia dopisała nam później, niestety nie tak chwalebnie jak w latach 1605-1609.

 

Bez ogródek skomentował to Jasienica w tych słowach: „Wojna ze Szwecją rozpoczęła się w prywatnym właściwie interesie Zygmunta III, który usiłował na dwóch stołkach siedzieć, a stanowczo bardziej nęcił go przy tym ów sztokholmski…”  Ale w Warszawie wystawiono mu kolumnę!

 

Marek Baterowicz

obraz: Pieter Snayers (1592–1666)

BITWA  POD  KIRCHOLMEM, 1605

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: