Stanisław Zdziech – Demontaż państwa polskiego


wrak Tu154M

„Demontaż Państwa Polskiego się zakończył, teraz będą ginąć ludzie” – to słowa wypowiedziane przez dr. Janusza Kurtykę prezesa IPN dnia 7 kwietnia 2010 roku, to jest na trzy dni przed Jego śmiercią wraz z ponad dziewięćdziesięcioma innymi przedstawicielami polskiej elity politycznej. Od tamtego czasu, na przestrzeni dwu i pół roku, miało miejsce co najmniej kilkanaście spektakularnych wypadków i samobójstw. Ich cechą wspólną jest to, że ofiary należały do tzw. Sekty Smoleńskiej lub jak generał Petelicki, który już pracował na dwie strony przechodząc  z sekty targowickiej. Zginął w około dwa tygodnie po udzieleniu obszernego wywiadu dla Telewizji Trwam w programie „Polski punkt widzenia”. Cechą wspólną tych tzw. samobójstw jest to, że zawsze były popełniane w piątek lub w sobotę rano – chodzi o to, że w czasie weekendu w Polsce nie wykonuje się sekcji zwłok, więc wiele środków psychotropowych i anestetycznych nie jest możliwa do wykrycia po paru dniach.

Oto niektóre dowody na zanik podstawowych funkcji Państwa:
– śledztwo w sprawie największej katastrofy w historii współczesnej cywilizacji – po kilku godzinnych konsultacjach premiera Państwa Polskiego – Tuska z premierem Rosji Putinem, zostaje przekazane w ręce Rosji bez jakiegokolwiek udziału polskich śledczych, co się okazało dopiero później.
– wszyscy odpowiedzialni za udział w zamachu Smoleńskim (przypuszczenie o zamachu staje się coraz bardziej pewnym, zostali awansowani zarówno przez premiera jak i prezydenta, a największą korupcją polityczną jest awans ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz na stanowisko Marszałka Sejmu RP za jej wyrafinowane i w pełni świadome kłamstwa smoleńskie.  W każdym innym cywilizowanym państwie już dawno byłaby na śmietniku historii, ale nie w obecnej Polsce, w której demontaż wszelkich zasad demokracji, a nawet ich pozorów się skończył.

Transformacja ustrojowa, rozpoczęta grubą kreską w 1989r., polegała na zmianie doktryny z dyktatury klasy robotniczej, na której opierał się system marksistowsko – leninowski, na dyktaturę klasy interesu, tj. uwłaszczonej na majątku narodowym PZPR-owskiej nomenklatury partyjnej i służb specjalnych. Ten nowy system pracuje niemal jak szwajcarski zegarek, za wyjątkiem małych zgrzytów, to jest w momencie gdy do władzy, przez nieuwagę doszły środowiska patriotyczne – rząd Jana Olszewskiego(rządzący przez pół roku) i rząd Jarosława Kaczyńskiego, który rządził przez prawie dwa lata.

Obecna dyktatura PO oparta jest na konieczności utrzymania wszelkimi dostępnymi metodami, pakietu kontrolnego 51 procent w Parlamencie, a gwarantem sukcesu jest pełna kontrola mediów i zniewolenie społeczeństwa ekonomicznie i zastraszanie go spektakularnymi zbrodniami politycznymi na niespotykaną skalę.

Doktryna współczesnych dyktatur postkomunistycznych jest oparta również na jeszcze trzech innych ważnych elementach ideologi:
– Całkowite podporządkowanie systemu sprawiedliwości, co w całej pełni objawiło się przy aferze Amber Gold i wcześniejszych kuriozalnych wyrokach sadowych oraz licznych decyzjach prokuratorskich jaskrawo łamiących prawo.
– Pozyskanie części hierarchów kościelnych na zasadzie marchewki i kija, która to w przypadku Polski za cenę Funduszu Kościelnego jak również Komisji d/s odzyskiwania utraconych majątków kościelnych i innych przychylności, ze strony oligarchów. Kościół, tłumacząc się apolitycznością milczał w obliczu całego zła – rozkradania majątku narodowego, upokarzania ofiar komunizmu i wielu milionów najsłabszych grup społecznych dotkniętych chronicznym bezrobociem. Najpierw doprowadziło to do podziału Kościoła na Toruński i Łagiewnicki. Przedłożenie wartości materialnych nad duchowe przywództwo pogubionym owieczkom w nowej brutalnej rzeczywistości przez pasterzy Kościoła i wyżej wymienione czynniki doprowadziło do demoralizacji szerokich rzesz wiernych, a szczególnie młodzieży, co z kolei doprowadziło do sytuacji, że w kraju który jeszcze piętnaście lat temu był najbardziej katolickim na Świecie, 10 procent wyborców glosuje na satanistów to jest partię Palikota.
– Wentyl bezpieczeństwa – czyli otwarcie granic dla potencjalnych krnąbrnych, zbuntowanych i niepoprawnych, nie mających szans rozwoju – w ten sposób pozbyto się około 2 do 3 milionów najbardziej przedsiębiorczej młodzieży.

Kilka miesięcy temu odkryto rewelacyjną informacje, a mianowicie, że serwery polskiej Państwowej Komisji Wyborczej  znajdowały się na terenie Rosji i były obsługiwane przez Rosjan. Można mieć nadzieje, że nie były one obsługiwane przez rosyjskie spec służby i że ostatnie wybory nie były sfałszowane. To przecież Stalin powiedział, że nie ważne kto i jak głosuje, ważne kto liczy głosy. Stalin jest hołubiony przez Putina przy każdej okazji. System współczesnej dyktatury, parodiującej demokrację, został do perfekcji doprowadzony w Rosji przez pułkownika KGB Władimira Putina.

Pamiętamy jak prezydent USA Barak Obama 17 września 2010r., kilka miesięcy po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i po wyborze Komorowskiego na to stanowisko, oświadczył o wycofaniu się Ameryki z planów budowy na terenie Polski tarczy antyrakietowej. Ostatnio jak zapewne wszystkim wiadomo, prezydent Komorowski nawołuje do budowy przez Polskę własnej tarczy antyrakietowej. Należy zadać pytanie jak i przez kogo, bo przy obecnym potencjale przemysłowym, technologicznym i ekonomicznym Polski jest to abstrakcyjna bajka dla naiwnych. Groźbą może być coś co nie jest jeszcze powiedziane głośno, a jest realne w obecnych układach politycznych tak wewnętrznych jak i zewnętrznych. Jest to instalacja tarczy przez Putina, której głównym pulpitem sterowniczym byłby ten prawdziwy w Moskwie – w ślad za serwerami  Państwowej Komisji Wyborczej.

Za Stanisławem Michalkiewiczem należy powiedzieć, że stacja telewizyjna TVN została założona przez służby specjalne, wśród których dominującą grupą są rosyjskie specsłużby. Sądząc po owocach i metodach działania tej firmy wpisuje się  ona w określenie dywersji ideologicznej – pomieszania dobrego ze złem, obok Gazety Wyborczej.

Po dwóch latach nieobecności w Kraju zaobserwowałem, że zmiany jakie w tym czasie zaszły, są ogromne i niestety, oprócz kilkudziesięciu kilometrów nowo zbudowanych drug w każdej dziedzinie jest gorzej. Widziałem wiele łez w oczach młodych ludzi, którzy opowiadali o sposobach traktowania ich przez przełożonych w administracji państwowej. Korupcja jest wszechobecna, jawna i jakby obowiązkowa, nawet ci w machinie administracyjnej, którzy nie otrzymują żadnych korzyści materialnych, wyczuwając ogólne trendy działają korupcyjnie.

Polska armia, składająca się z około 50 tysięcy oficerów, z których duża część jest jeszcze z czasów PRL i kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy zawodowych, dojeżdża do koszar pięć dni w tygodniu na osiem godzin. Śniadania i obiady są dla nich dowożone przez firmy cateringowe, a koszary wraz z całym sprzętem bojowym są strzeżone przez prywatne firmy ochroniarskie zdominowane przez służby specjalne i przesączone agentami obcych wywiadów. Można sobie tylko wyobrazić, jakie to stanowi zagrożenie.

Likwidowane są posterunki policji, zamykane szkoły, szpitalne oddziały – nawet Centrum Zdrowia Dziecka, ze względu na brak dofinansowania, wstrzymało nowe przejęcia chorych dzieci. Opowiadał mi swoją historie 62 letni kuzyn. Od roku cierpiał na dolegliwości w okolicach nerek, za każdym razem lekarze po badaniach powtarzali mu, że ma kamienie nerkowe i musi je „urodzić”. Jako środek wspomagający rekomendowali picie piwa. Po roku kiedy bóle stały się nie do zniesienia, skierowano go na inne badania po których zmieniono diagnozę i stwierdzono najgorsza formę raka „ziarnisty rozsiany” z przerzutami na płuca, kości wątrobę i jeszcze inne organy. Już po moim powrocie do Australii dowiedziałem się, że usunięto mu jedna nerkę i wysłano do domu bez żadnych leków… W innym przypadku pracownik szkoły skierowany był na coroczne badania tzw. zdrowotne. Po zebraniu wszystkich wyników i przedłożeniu ich lekarzowi w czasie wizyty, zorientował się, że lekarz, nie otwierając żadnej koperty, podpisał mu zaświadczenie o dobrym stanie zdrowia. Erozja spowodowana powszechną korupcją, sięga podstawowych wartości takich jak etyka lekarska, nie wspominając innych. Głośnym echem rozeszła się wiadomość o przypadkach śmiertelnych zatruć spirytusem metylowym z epicentrum w Kielcach. Jedną rzeczą którą media skrupulatnie ukryły to fakt, że alkohol ten był zakupiony, w każdym przypadku w sklepie z legalną akcyzą – podróby są wszędzie i wszystkiego, świadczy to o rozmiarze szarej strefy zdominowanej w stu procentach przez mafie zarządzane przez służby specjalne.

Inwigilacja, już nie tylko opozycji, ale również szerokich mas aktywnego społeczeństwa, doszła do rozmiarów nie spotykanych – trzy miliony podsłuchów na przestrzeni jednego roku. Możliwości podsłuchów ułatwiają nowe technologie w telekomunikacji – otóż każdy posiadacz telefonu komórkowego może być podsłuchiwany przy wykorzystaniu jego telefonu jako mikrofonu nawet gdy jest on wyłączony. Jedynym zabezpieczeniem jest odłączenie baterii od telefonu. O fakcie podsłuchu można się zorientować wtedy, gdy nie używając telefonu zauważa się, że poziom naładowania baterii spadł radykalnie w krótkim czasie.

Kolejnym sektorem systematycznej erozji państwa jest edukacja. Ostatnie zabiegi  rządzących zmierzające do likwidacji w szkołach  lekcji historii, religii oraz redukcji w programach nauczania mają doprowadzić poziom polskiej edukacji do tego z czasów okupacji. Z europejskich statystyk wynika, że na liście stu najlepszych wyższych uczelni w Europie nie ma miejsca dla żadnego polskiego uniwersytetu. Ostatnio UNESCO, organizacja będąca częścią Narodów Zjednoczonych ogłosiła swoją listę 350-ciu najlepszych wyższych uczelni świata na której również nie ma żadnego polskiego uniwersytetu. Wniosek z tego jest taki, że pod względem edukacji jesteśmy za Filipinami, Malezją i kilku krajami Afryki.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że ugrupowanie obecnie będące u władzy to w większości zdrajcy i kolaboranci ościennych – zawsze wrogich nam mocarstw. Patologia ta sięga daleko wstecz, aż do potopu szwedzkiego, kiedy to król Jan Kazimierz wspaniałomyślnie wybaczył Radziwiłłowi i innym ówczesnym zdrajcom, zwracając im wszystkie dobra i przywileje. Następnym momentem w naszej historii, kiedy zdrada nie została ukarana, to Targowica. W obecnych czasach „gruba kreska”, czyli porozumienie zawarte przy okrągłym stole, dało glejt bezkarności zbrodniarzom i zdrajcom, a pogardę i poczucie ogromnej krzywdy ich ofiarom. Wszystko to maluje obraz państwa ani wolnego, ani suwerennego, ani sprawiedliwego. Państwa prawa nie da się zbudować na krzywdzie i kłamstwie, dlatego też śpiewając w kościołach pieśń „Boże coś Polskę”, należy wrócić do poprzedniej formy „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”, a święto Niepodległości winno być zdominowane hasłem „Odzyskać Polskę”.

Stanisław Zdziech – uczestnik II Motocyklowego Rajdu Śladami Żołnierzy Wyklętych w lipcu 2012r. –   zorganizowenego przez Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński wraz z IPN. Mieszka w Melbourne w Australii.

1 Trackback / Pingback

  1. Marek Baterowicz – TRANSFORMACJA DO NICOŚCI | Marsz Polonia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: