Czas upomnieć się o Annę Walentynowicz


Papież Anna Walentynowicz

Podczas posiedzenia Zespołu Parlamentarnego w sprawie katastrofy smoleńskiej, 10 września 2013, Piotr Walentynowicz, wnuk legendy „Solidarności” przedstawił wstrząsającą relację z procedury identyfikacji ciała ś.p. Anny Walentynowicz i współpracy z polską prokuraturą wojskową.

Z wypowiedzi wynika jednoznacznie, że niechlujnie zebrana i fragmentarycznie przedstawiona rodzinie dokumentacja (którą Pan Piotr dosadnie określił mianem „śmieci”) uniemożliwia stwierdzenie, że ekshumowane zwłoki to polska narodowa bohaterka. Szokujący brak głowy, nieobecność w trumnie elementów pozostawionych w kręgosłupie Anny Walentynowicz po operacji oraz inne przesłanki pozostawiają rodzinę w rozpaczliwym przekonaniu, że ciało ich najbliższej nie zostało odnalezione i prawdopodobnie znajduje się w jednym z grobów pozostałych ofiar. Nawet tego jednak nie możemy być pewni, bo nie wiadomo, jak daleko posunięto się w bezczeszczeniu ciał ofiar.

„Nasz rząd przekazał wyjaśnienie przyczyn katastrofy i śmierci polskich obywateli, polskiego Prezydenta, polskich oficerów w ręce obcego kraju, który do niedawna był naszym okupantem i który teraz „wyjaśnia” przyczyny śmierci ludzi, którzy z tym okupantem walczyli. Jak to jest możliwe w wolnym i niepodległym państwie?” – dramatycznie pyta Piotr Walentynowicz.

Prokuratura wojskowa w niewybredny sposób lekceważy rodziny poległych, dowolnie manipuluje ewidencją, nie starając się nawet sprawić wrażenia, że zależy jej na wyjaśnieniu czegokolwiek.

Chyba już wszyscy wiedzą, że śledczy są tylko jednym z wielu trybików potężnej machiny kłamstwa, którą wytoczoną przeciwko narodowi. Nie chodzi tu tylko o Smoleńsk; stawką jest nasza godność, honor i niepodległość ojczyzny.

W tych dniach do Warszawy zjeżdżają się członkowie „Solidarności” i reprezentanci innych związków zawodowych. Jak powiedział 11 września przewodniczący ‚Solidarności” Piotr Duda „przybywamy po to, żeby nie tylko upomnieć się o prawa pracownicze, (…), ale chcemy też więcej wolności i więcej demokracji.”

Czas przypomnieć sobie, kto był sercem sierpniowego zrywu z 1980 roku i jak wiele zawdzięczamy Annie Walentynowicz w walce o wolną Polskę. Najwyższa pora, by związkowcy stanęli nie tylko w obronie praw pracowniczych, reform polityki społecznej i większej demokracji. Najwyższa pora, by trzymali się z dala od „okrągłego stołu” i nie siadali do negocjacji z władzą, która nie ma moralnego prawa, by spojrzeć Polakom w oczy.

Może czas spłacić dług wdzięczności, który jesteśmy winni legendzie polskiego sierpnia. Może czas na solidarność z jej poniżaną, najbliższą rodziną. Czas upomnieć się o Annę Walentynowicz; ten gest jest potrzebny, by ruszyła lawina sumień.

Nessun Dorma

1 Trackback / Pingback

  1. Marsz Polonia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: